2008-10-19 19:43:38 >>

barcelona-wyjazd



witam moi drodzy ! od ostatniego posta nic specialnego sie nie wydarzylo ... troche lazilem troche sciemnialem troche zwiedzalem miejsca przeznaczone nie specialnie dla turystowale dzieki temu poznalem prawdziwa barcelona ! :) wczoraj np bylem na wielkim nielegalnym korcercie reggae na san pau w opuszczonej fabryce ...klimat jak GTA heh sami gangsta nyga w ciezkich ciuchach ....syf brud ale bylo ok potem mialem skoczyc jeszcze na pewnego squota na impreze dogrywkowa ale przed budynkiem stala policja z kazdej strony (wiedzieli co sie szykuje) wiec trzebabylo odpuscic ..... jest decyzja wyjazdu  ...dokladnie jutro rano -kierunej Pireneje ...troche szkoda jechac bo fajne miasto ale juz sie tu zasiedzialem no i pora pomalu obierac kierunek POLSKA ...ciekawi mnie co tam u was slychac mundzioly :D ? wiem ze jedni sie zakochali jedi gdzies tam planuja jechac a jeszcze inni nic ze swoim zyciem nie robia ... jutro o 10 start - ostatni raz karne sie za free metrem (jezdzilem 36 dni pociag ,metro 2 razy dziennie  - z tego zaplacilame jakies 5 razy hehe) plan jest nastepujacy - musze dostac sie do Sortu i dac paczke kolesiowi od meksykanow ( meksykanskie bursztyny) koles jest ponoc odjechany ma 60 lat mieszka gdzies w lesie ale ponoc zna sie na okolicy a to mi sie przyda  .... mam nadzieje ze go znajde .... nastepnie kieruje sie na gorskie odludzie do wymarlej wioski areeu (ghost town) 6 domow + kosciol (jest ona polozona wysoko w gorach ) niema drogi do osady ludzkije 1,5 h marszu ...namiar dostalem od clarisy (mexyk) mieszkala tam miecha wraz z przyjaciolmi .. bedzie ciezko odnalezc to miejsce ale mysle ze sie uda ..troche tam zostane a potem przez gory do francji ...i tam sie zastanowie jak wracac czy przez szwajcarie i czechy czy niemcy fe .... pozdrawiam  i do uslyszenia ;)
skomentuj (2)